poniedziałek, 13 lipca 2015

ser, estar de oraz hacer de z zawodami

Czy wiecie że w języku hiszpańskim mówiąc o pracy którą się wykonuje oraz o zawodzie, używa się aż trzech różnych czasowników? Jeśli chcecie się dowiedzieć jakich a także jaka jest między nimi różnica, zapraszamy do lektury nowego artykułu.


Czasowniki o których mowa to ser, estar oraz hacer. Pierwszy z nich, czasownik ser używamy aby mówić o naszym zawodzie wyuczonym bądź o naszym stałym zajęciu:

Miguel es cocinero. Miguel jest kucharzem.

Czasownika estar z przyimkiem de użyjemy by mówić o pracy tymczasowej, pracy z którą dana osoba nie wiąże przyszłości:

Miguel aunque es cocinero, actualmente está de mecánico en el taller de su hermano. Miguel chociaż jest kucharzem obecnie pracuje jako mechanik w warsztacie swojego brata.

Ostatnim czasownikiem który poprzedza zawód jest czasownik hacer po którym tak samo jak w przypadku poprzedniego czasownika używamy przyimka de. Hacer de używamy mówiąc nie tyle o zawodzie a o krótkotrwałym zajęciu niekiedy związanym z naszym stałym miejscem pracy, jest to jednak zajęcie wykonywane przez nas sporadycznie:

Elena es recepcionista pero cuando hay muchos clientes en nuestro hotel, hace de camarera. Elena jest recepcjonistką ale gdy jest wielu klientów w naszym hotelu, robi za kelnerkę.

2 komentarze:

  1. pomocne materiały, fajnie, że prowadzisz tego bloga :)
    mam pytanie - jaki sposób na naukę języka według Ciebie jest najskuteczniejszy? filmy, muzyka, wkuwanie słówek i wyrażeń czy jakiś inny? jak Ty zaczynałeś przygodę z hiszpańskim?

    OdpowiedzUsuń
  2. potrzebne jest zdecydowanie wszystko: wkuwaj słówka i gramatykę ale staraj się też coś tworzyć tzn pisać i mówić. Znajdź kogoś do pogadania, wypowiadaj się na forach hiszpańskojęzycznych albo zaczep jakiegoś Hiszpana na FB. Nawet możesz zadzwonić do Hiszpanii udając zainteresowanie np ofertą najmu jakiegoś mieszkania, możliwości jest sporo. Muzyka też jest pomocna w przyswojeniu słownictwa ale jej wadą jest to że intonacja nie jest w niej naturalna dlatego też ja osobiście polecam raczej filmy i telewizję.
    Moja przygoda z hiszpańskim zaczęła się na tyle dawno że już ledwie sięgam pamięcią :-) to było kilkanaście lat temu. Pierwszy wyjazd do Hiszpanii, kurs hiszpańskiego i wreszcie studia... Obecnie jest większy dostęp do ciekawych materiałów i masz szansę zrobić bardzo szybkie postępy jeśli tego tylko chcesz.
    Dzięki za miłe słowa, pozdrawiam,
    Michał

    OdpowiedzUsuń